Bariery w osiągnięciu porozumienia
Bez kategorii

Bariery w osiągnięciu porozumienia (i sposoby ich zniwelowania)

Jedną z ważniejszych rzeczy w biznesie (i w życiu) jest osiągnięcie porozumienia. Chcemy czuć się dobrze zrozumiani, pomaga nam to w skutecznej i efektywnej pracy. Jednak kiedy stajemy twarzą w twarz (słuchawka do słuchawki) z drugim człowiekiem widzimy często nie tą osobę, lecz nasze „filtry” oraz „maski” drugiej strony. Może być ich tak dużo z jednej i drugiej strony, że trudnością będzie nawiązanie autentycznego kontaktu.

Jakie warstwy możemy przywdziać?
Od „wierzchu”: chęć wywarcia określonego wrażenia, interesy firmy, pilny do realizacji osobisty plan sprzedażowy itp.
Ale jest też część „wewnętrzna”: niewyspanie, strach przed porażką, poranna kłótnia z partnerem…
Wszystkie te wydarzenia i stany wpływają i mogą zaburzać komunikację i czasem wręcz zniwelować cel, dla którego spotykamy się z drugą osobą.

Jak tego uniknąć?

1.Sprawdzić co u mnie w środku słychać.
Jak się dzisiaj czuję i co na to wpłynęło?
Jakie mam niezaspokojone potrzeby, które mogą wpłynąć na rozmowę?
Może mam bardzo ważną wizytę u lekarza i zamiast skupiać się na rozmowie będę się cały czas niecierpliwić i poganiać rozmowę?

2. Zobaczyć drugiego człowieka.
Jaki mój rozmówca, rozmówczyni może mieć „plecak” ze sobą?
Jakie uczucia, potrzeby?
To często można zaobserwować po ruchach ciała i sposobie mówienia (doborze słów).

3. Przejść do komunikacji z jasną wizją celu rozmowy i z odłożonymi na bok „przeszkadzaczami”.

Krótki przykład
Wymieniałam się wiadomościami z osobą, u której się szkoliłam. Miałam ważne dla mnie pytanie, wysłałam je mając nadzieję, że może dostanę odpowiedź po urlopie tej osoby. Dostałam ją niemal od razu, okazało się, że moje pytanie nie było łatwe do szybkiej odpowiedzi, przyjęłam i temat dla mnie został zamknięty. Po chwili dostałam jednak wiadomość, że piszę w tonie roszczeń i pretensji i że ta osoba ma urlop i że ciągle ktoś do niej pisze etc.
Czy poczułam się winna lub dotknięta?
Nie.
Ta osoba po prostu bardzo potrzebowała odciąć się od pracy, ale z jakichś jej (nie)uświadomionych przyczyn tego nie zrobiła. Stąd dla mnie jej słowa były tylko jasnym sygnałem, że potrzebuje odpoczynku. Tak naprawdę one mnie nie dotyczyły.

Gdybym tego nie zobaczyła, to mogłabym zacząć się z nią kłócić, obrazić lub poczuć winna.
Stosując metody, których się uczyłam na szkoleniu i warsztatach z Nonviolent Communication (NVC) mogłam odpowiedzieć w sposób, który zakończył się pozytywnie dla obydwu stron.

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *